W drodze na szczyt

Nasza wyprawa na Mount Everest dezinformacji właśnie dotarła na lodowiec Khumbu. Za uczestnikami długa podróż, do tej pory pokonali wiele wyzwań, ale przed nimi… jeszcze większy wysiłek!

Chociaż ciężko w to uwierzyć, właśnie dotarliśmy do połowy rywalizacji w ramach pierwszej edycji Fake Busters. Mimo że matematyczna kalkulacja pokazuje coś zupełnie innego, to właśnie teraz mija półmetek rywalizacji, rozpoczętej 3 grudnia 2025 r., a kończącej się 20 kwietnia 2026 r. Dziś bowiem minął czas na przesłanie drugiego zadania w głównym etapie kwalifikacyjnym.

U stóp Czomolungmy


Uważamy, że analogie z himalaizmu dobrze oddają specyfikę Fake Busters i nie są w żaden sposób przesadzone. Etap rekrutacyjny, czyli zadanie wstępne rozwiązywane przez uczestników od grudnia do 20 lutego, był trochę jak pierwszy odcinek drogi, czyli podróż do Nepalu. Tak: 40 pytań sprawdziło wiedzę i determinację zgłaszających się osób, a więc to, czy są gotowi na wymagającą i emocjonującą podróż w górę. Teraz, gdy stoimy już u stóp Bogini Matki Śniegu, przygotowujemy się do tego, co przed nami. Główny etap kwalifikacji to przyzwyczajanie się do trudnych warunków w obozie. Za „Fake Busterami” trekking w Khumbu i aklimatyzacja w miejscach, gdzie dostęp do tlenu jest coraz bardziej ograniczony, a ilość nagromadzonych fake newsów utrudnia swobodne oddychanie. Próby podejść, zmaganie się z warunkami lokalnymi to nic innego jak to, co nasi uczestnicy robią właśnie teraz. Każde z zadań w głównym etapie kwalifikacyjnym to wymagająca ścieżka, która jest przygotowywaniem się do tego, co najbardziej ekscytujące.

Atak szczytowy

To nie jest miejsce dla każdego, więc z początkowych 1058 uczestników zostało kilkuset, którzy ćwiczą, pracują i doskonalą się przed stanięciem na szczycie. Pokazuje to tylko, jak ciężko jest poruszać się w świecie, gdzie fake newsy utrudniają oddychanie pełną piersią. Przed rywalizującymi jeszcze dwa zadania kwalifikacyjne. Oznacza to, że powoli ruszamy w górę, by zdobywać kolejne obozy.

Tylko najwytrwalsi dotrą do ostatniej bazy i razem zaatakują szczyt w oknie pogodowym przewidzianym na przełom 19 i 20 kwietnia. To będzie emocjonująca walka, której nie możemy się doczekać.